ROZDZIAŁ 5
Podbiegłam do załamanej przyjaciółki i przytuliłam najmocniej jak potrafiłam, w tuliła się we mnie ,a jej łzy zalewały moją nową jeansową koszulę. Wiedziałam ,że cierpi i dlatego nic nie mówiłam. Jej jedyna prawdziwa miłość nie żyje i stało się to kilka dni przed jej 19-stymi urodzinami.
Wypłakiwała się w moje ramie ,a ja patrzyłam na posmutniałe twarze przyjaciół stojących na przeciw mnie . Zamknęłam oczy z nadzieją, że kiedy je otworze to wszystko okaże się jedynie okropnym koszmarem którego końca nie chcę poznać , jednak to była prawda każde z tych zdarzeń było w stu procentach prawdziwe . Podniosłam głowę i snów spojrzałam bezgłośnie mówiąc DLACZEGO. Jednak nie otrzymałam odpowiedzi ,a jedyną ich reakcją na moje pytanie było wzruszenie ramion i obojętność Daniela , któremu miałam ochotę skoczyć do gardła .Jego dobry przyjaciel popełnił samobójstwo ,a jedyną reakcją na tą wieść była mina osoby która miała cały świat w dupie. Postanowiłam odprowadzić Charlotte do kajuty i położyć ją spać. Wiem ,że śmierć Josh'a nie mogła być przypadkiem , za bardzo kochał Lotte nie mógł by jej zostawić , znał ją zbyt dobrze.
Kiedy przyjaciółka usnęła postanowiłyśmy ,że ja i Camilla będziemy co kilka godzin się zmieniać na warcie przy łóżku śpiącej Charlotte. Dziewczyna jest zrozpaczona, i nie zdziwiła bym się gdyby chciała coś sobie zrobić, jest silną Californijską nastolatką , ale nie na tyle by znieść śmierć ukochanego. Przytuliłam Cami i poszłam na górę , gdzie panowała grobowa cisza którą przerywały jedynie fale obijające się o rufę jachtu .Odkąd dowiedzieliśmy się o tym co się tam stało na wyspie , nikt do nikogo nie odezwał się ani słowem .Tragedia ta wstrząsnęła nami wszystkimi , każdy z nas przyjaźnił się z Josh'em w mniejszym lub większym stopniu i nikt by się po nim tego nie spodziewał. Ten brązowooki chłopak był najsilniejszą psychicznie, (jak i fizycznie) osobą którą znałam więc muszę się dowiedzieć co się stało .Po prostu muszę.
Noc była cicha , nadal panowała napięta atmosfera , byłam zdesperowana i samotna .Kiedy zauważyłam mężczyznę idącego w moją stronę od razu spanikowałam , cholernie się bałam . Z kieszeni wyciągnęłam małą latarkę znalezioną w schowku pod pokładem i posłałam strugę jasnego światła w stronę zbliżającej się postaci .Od razu poznałam twarz niedawno poznanego chłopaka . Daniel przysiadł się do mnie i uśmiechnął się do mnie na co poświeciłam mu w twarz. Szatyn zaczął się głośno śmiać , a ja odpowiedziałam tym samym. Ale po chwili patrzenia w piękne brązowe oczy Dan'a znów posmutniałam. Chłopak zdjął szarą bluzę i okrył mnie nią
-Za co to ? - zapytałam wymuszając lekki uśmiech
-Widzę że jest ci zimno cała drżysz - wiedziałam ,że kłamał było około 25 stopni po prostu chciał przełamać niezręczną ciszę między nami .
Posłałam mu delikatny uśmiech po czym spojrzałam mu głęboko w oczy. Mówią że w oczach można ujrzeć duszę człowieka . Jego była smutna ,ale jednocześnie szczęśliwa , była po prostu zagubiona , i właśnie to próbował ukryć przed światem .Zbliżyłam się do niego i połączyłam nasze usta w pocałunku,a on odwzajemnił go.
Tą romantyczną chwilę przerwał krzyk którejś z dziewczyn .Ode pchałam Daniela i ile sił w nogach pobiegłam do kajuty w której spała Charlotte .To co ujrzałam oszołomiło mnie na kilka sekund ,a ocucił mnie dopiero dotyk Daniela który przybiegł zaraz za mną . Moja przyjaciółka unosiła się pół metra nad moją głową . To było chore. Widziałam ,że Lotte nie śpi , miała otwarte oczy z których spływały drobne kropelki i próbowała się poruszyć ale coś ją usilnie trzymało . Nie dawało jej nawet najmniejszej szansy na poruszenie chociaż by ręką . Kilka razy próbowałam się do niej zbliżyć ,ale za każdym razem dziwna siła mnie odpychała ,ale ja się nie poddawałam i mimo nie powodzeń próbowałam jeszcze raz i jeszcze aż w końcu z ust nastolatki wydobył się krzyk wtedy szybkim ruchem złapałam ją za nadgarstek ,a jej bezwładne obolałe ciało upadło na materac ....
-Za co to ? - zapytałam wymuszając lekki uśmiech
-Widzę że jest ci zimno cała drżysz - wiedziałam ,że kłamał było około 25 stopni po prostu chciał przełamać niezręczną ciszę między nami .
Posłałam mu delikatny uśmiech po czym spojrzałam mu głęboko w oczy. Mówią że w oczach można ujrzeć duszę człowieka . Jego była smutna ,ale jednocześnie szczęśliwa , była po prostu zagubiona , i właśnie to próbował ukryć przed światem .Zbliżyłam się do niego i połączyłam nasze usta w pocałunku,a on odwzajemnił go.
Tą romantyczną chwilę przerwał krzyk którejś z dziewczyn .Ode pchałam Daniela i ile sił w nogach pobiegłam do kajuty w której spała Charlotte .To co ujrzałam oszołomiło mnie na kilka sekund ,a ocucił mnie dopiero dotyk Daniela który przybiegł zaraz za mną . Moja przyjaciółka unosiła się pół metra nad moją głową . To było chore. Widziałam ,że Lotte nie śpi , miała otwarte oczy z których spływały drobne kropelki i próbowała się poruszyć ale coś ją usilnie trzymało . Nie dawało jej nawet najmniejszej szansy na poruszenie chociaż by ręką . Kilka razy próbowałam się do niej zbliżyć ,ale za każdym razem dziwna siła mnie odpychała ,ale ja się nie poddawałam i mimo nie powodzeń próbowałam jeszcze raz i jeszcze aż w końcu z ust nastolatki wydobył się krzyk wtedy szybkim ruchem złapałam ją za nadgarstek ,a jej bezwładne obolałe ciało upadło na materac ....
Świetny! Kocham po prostu! Czy mogę zareklamować tu siebie?
OdpowiedzUsuńHistoria o młodej parze, która spełnia marzenia. Niby wszystko pięknie, ale czy jedno z nich nie cierpi za bardzo?
http://believeinyoursweetdreams.blogspot.com/