wtorek, 4 lutego 2014

::CHAPTER 5::

ROZDZIAŁ 5



Podbiegłam do załamanej przyjaciółki i przytuliłam najmocniej jak potrafiłam, w tuliła się we mnie ,a jej łzy zalewały moją nową jeansową koszulę. Wiedziałam ,że cierpi i dlatego nic nie mówiłam. Jej jedyna prawdziwa miłość nie żyje i stało się to kilka dni przed jej 19-stymi urodzinami.
Wypłakiwała się w moje ramie ,a ja patrzyłam na posmutniałe twarze przyjaciół stojących na przeciw mnie . Zamknęłam oczy z nadzieją, że kiedy je otworze to wszystko okaże się jedynie okropnym koszmarem którego końca nie chcę poznać , jednak to była prawda każde z tych zdarzeń było w stu procentach prawdziwe . Podniosłam głowę i snów spojrzałam bezgłośnie mówiąc DLACZEGO. Jednak nie otrzymałam odpowiedzi ,a jedyną ich reakcją na moje pytanie było wzruszenie ramion i obojętność Daniela , któremu miałam ochotę skoczyć do gardła .Jego dobry przyjaciel popełnił samobójstwo ,a  jedyną reakcją na tą wieść była mina osoby która miała cały świat w dupie. Postanowiłam odprowadzić Charlotte do kajuty i położyć ją spać.  Wiem ,że śmierć Josh'a nie mogła być przypadkiem , za bardzo kochał Lotte nie mógł by jej zostawić , znał ją zbyt dobrze.
Kiedy przyjaciółka usnęła postanowiłyśmy ,że ja i Camilla będziemy co kilka godzin się zmieniać na warcie przy łóżku śpiącej Charlotte. Dziewczyna jest zrozpaczona, i nie zdziwiła bym się gdyby chciała coś sobie zrobić, jest silną Californijską nastolatką , ale nie na tyle by znieść śmierć ukochanego. Przytuliłam Cami i poszłam na górę , gdzie panowała grobowa cisza którą przerywały jedynie fale obijające się o rufę jachtu .Odkąd dowiedzieliśmy się o tym co się tam stało na wyspie , nikt do nikogo nie odezwał się ani słowem .Tragedia ta wstrząsnęła nami wszystkimi , każdy z nas przyjaźnił się z Josh'em w mniejszym lub większym stopniu i nikt by się po nim tego nie spodziewał. Ten brązowooki chłopak był najsilniejszą psychicznie, (jak i fizycznie) osobą którą znałam więc muszę się dowiedzieć co się stało .Po prostu muszę. 

Noc była cicha , nadal panowała napięta atmosfera , byłam zdesperowana i samotna .Kiedy zauważyłam mężczyznę idącego w moją stronę od razu spanikowałam , cholernie się bałam . Z kieszeni wyciągnęłam małą latarkę znalezioną w schowku pod pokładem i posłałam strugę jasnego światła w stronę zbliżającej się postaci .Od razu poznałam twarz niedawno poznanego chłopaka . Daniel przysiadł się do mnie i uśmiechnął się do mnie na co poświeciłam mu w twarz. Szatyn zaczął się głośno śmiać , a ja odpowiedziałam tym samym. Ale po chwili patrzenia w piękne brązowe oczy Dan'a znów posmutniałam. Chłopak zdjął szarą bluzę i okrył mnie nią
-Za co to ? - zapytałam wymuszając lekki uśmiech
-Widzę że jest ci zimno cała drżysz - wiedziałam ,że kłamał było około 25 stopni po prostu chciał przełamać niezręczną ciszę między nami .
Posłałam mu delikatny uśmiech po czym spojrzałam mu głęboko w oczy. Mówią że w oczach można ujrzeć duszę człowieka . Jego była smutna ,ale jednocześnie szczęśliwa , była po prostu zagubiona , i właśnie to próbował ukryć przed światem .Zbliżyłam się do niego i połączyłam nasze usta w pocałunku,a on odwzajemnił go.
Tą romantyczną chwilę przerwał krzyk którejś z dziewczyn .Ode pchałam Daniela i ile sił w nogach pobiegłam do kajuty w której spała Charlotte .To co ujrzałam oszołomiło mnie na kilka sekund ,a ocucił mnie dopiero dotyk Daniela który przybiegł zaraz za mną . Moja przyjaciółka unosiła się pół metra nad moją głową . To było chore. Widziałam ,że Lotte nie śpi , miała otwarte oczy z których spływały drobne kropelki  i próbowała się poruszyć ale coś ją usilnie trzymało . Nie dawało jej nawet najmniejszej szansy na poruszenie chociaż by ręką . Kilka razy próbowałam się do niej zbliżyć ,ale za każdym razem dziwna siła mnie odpychała ,ale ja się nie poddawałam i mimo nie powodzeń próbowałam jeszcze raz i jeszcze aż w końcu z ust nastolatki wydobył się krzyk wtedy szybkim ruchem złapałam ją za nadgarstek ,a jej bezwładne obolałe ciało upadło na materac ....

1 komentarz:

  1. Świetny! Kocham po prostu! Czy mogę zareklamować tu siebie?
    Historia o młodej parze, która spełnia marzenia. Niby wszystko pięknie, ale czy jedno z nich nie cierpi za bardzo?
    http://believeinyoursweetdreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń